wtorek, 10 maja 2011

Tunika, tunika, tunika!!! wykrój krawiecki Złoty Krój cz.1.

Szycie znowu jest modne, ale dopiero ze
ZŁOTYM KROJEM
nareszcie łatwe!!!

Dzień dobry Kochane Pasjonatki Krawiectwa i Złotego Kroju!!!

Od pewnego czasu świat zwariował na punkcie tunik.

I nic dziwnego. W tunikach każda z nas wygląda zgrabnie, młodo i nowocześnie.

 Tunika ma swoją długą historię.

Matką tuniki był grecki chiton- czyli po prostu koszula z lnu lub wełny z krótkimi rękawami.

Chitony-tuniki to pierwotnie stroje męskie tworzone zazwyczaj z dwóch prostokątne kawałków materiału zszytych dłuższymi bokami do wysokości ramion. Na ramionach spinano je ozdobnymi broszami. 

Grecy zakładali chiton bezpośrednio na ciało. 
Nosili luźno albo podpasywali w talii.

Jak to w modzie bywa, funkcjonowały różne wersje:
 długie (do kostek), krótkie (do połowy ud), krojone prosto, kloszowo lub bogato fałdowane.

 Od połowy VI w. p.n.e. chitony zaczęły nosić też kobiety.



Wersją rzymską starożytnego chitonu była wełniana tunika z krótkimi rękawami przepasana w pasie.

To tyle historii. Teraz zapraszam na przegląd tunik 
Złotego Kroju.




Życzę miłej zabawy i serdecznie pozdrawiam.
Ula


3 komentarze:

  1. Od zawsze twierdziłam, że tuniki i leginsy to najwygodniejszy strój codzienny dla zapracowanych Mam.:) Świetnie inspiracje!
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny blog ! :***********
    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Lusiu za miłe słowa:) Jutro ciąg dalszy tunikowego przeglądu. Mam nadzieję, że w tym tygodniu dotrze do Ciebie kurier z krzywikami z candy. Myślałam, że już o mnie zapomiałaś:)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za komentarz:)